Bitcoin, Ethereum i inne kryptowaluty: kapitalizacja i płynność
Porównywanie kryptowalut zaczyna się zwykle od kapitalizacji rynkowej, czyli iloczynu ceny jednej monety i liczby monet w obiegu. To wygodny skrót, ale ma pułapki. Bitcoin ma kapitalizację liczoną od podaży realnie wydobytej, Ethereum od podaży w obiegu, a projekty z dużym udziałem tokenów zablokowanych w smart kontraktach potrafią wyglądać na większe, niż są w praktyce. Dlatego sam ranking kapitalizacji nie mówi jeszcze, jak łatwo wejść i wyjść z pozycji bez wpływu na cenę.
Drugim filarem jest płynność, którą mierzy się obrotem dobowym, głębokością arkusza zleceń i spreadem. Bitcoin i Ethereum mają setki par na dziesiątkach giełd, więc nawet duże zlecenie rynkowe nie przesuwa ceny o kilka procent. Inne duże kryptowaluty, jak BNB, Solana czy XRP, wypadają różnie: na jednej giełdzie obrót bywa wysoki, na innej niemal zerowy. Jeśli chcesz przejrzeć, które aktywa faktycznie liczą się w tym zestawieniu, sięgnij po zestawienie najważniejszych kryptowalut na rynku, ale pamiętaj, że każdą pozycję trzeba sprawdzić osobno.
Praktyczna metoda porównania jest prosta. Dla każdej kryptowaluty zbierz trzy liczby: kapitalizację, średni dobowy obrót z siedmiu dni i głębokość arkusza w przedziale jednego procenta od ceny. Podziel obrót przez kapitalizację, a otrzymasz wskaźnik rotacji. Wartość powyżej kilku procent oznacza, że rynek żyje i pozycję można zamknąć szybko. Wartość poniżej jednego procenta to sygnał ostrzegawczy, nawet przy dużej kapitalizacji. Do tego dochodzi spread: im szerszy, tym więcej tracisz na samym wejściu.
Kapitalizacja pokazuje skalę projektu, płynność pokazuje, czy da się z niego wyjść. Dla inwestora liczy się jedno i drugie, ale w innej kolejności: najpierw sprawdzaj płynność, potem wielkość. Duża kapitalizacja bez płynności to pułapka, a mniejsza kapitalizacja z głębokim rynkiem bywa bezpieczniejsza w codziennym obrocie.